Nie, to nie jest moja nowa złota myśl, tylko Stasiowska radosna twórczość na pół godziny przed końcem 4godzinnych ćwiczeń. Pod koniec chyba nawet On miał nas dość. Chociaż nie powiem 4h matmy i tak są fajniejsze, niż wykłady na nowej chemii ;)
Zniknęło mi się na prawie cały tydzień. W weekend chciałam coś naskrobać, ale w sumie skupiłam się tylko i wyłącznie na matmie i pracy (i na nocnych rozmowach z Malffikiem na temat filozofii zera) i mam nadzieję, że uda mi się zrobić tyle pochodnych dzisiaj by pójść spać na tyle wcześniej, by jutro nie wyglądać jak pół zombie. I biję się w pierś za olewanie wszystkich przez te 3noce i 2dni, ale musiałam skumulować sobie ostrą dawkę i nadrobić zaległości.
I są efekty, jeeej, z czego jak z czego, ale z tego jestem baardzo dumna <3
I co robi porządny student nano? Przecież matma jest ciekawsza niż grafen i nanorurki...
Dobra dość dość dość tego pitolenia.
Trzeba wziąć się do dzieła.
Ostatnie parę dni spędziłam z Akuratami, a zwłaszcza z tym.
http://www.youtube.com/watch?v=uXgDHYhX-dk
No i to mi się podoba :) Ambicje góra :D ~Hawaii
OdpowiedzUsuń"matematyka jest królową nauk, Moja Droga!" ;D
OdpowiedzUsuńZero... widział ktoś kiedyś hasające, latające, pełzające.... zero? Zero jakie widzimy, to tylko symbol tego, o czym mamy pojęcie w naszym umyśle. Ale zero jako takie, czy istnieje? Co to jest zero, jeśli odrzucić symbol w postaci owalu na kartce? Jakie zero ma właściwości, jest ciepłe, zimne, duże, małe... ;) To są pytania, na które chyba nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. - tak, studiowanie filozofii ryje banię XD
OdpowiedzUsuń