piątek, 7 lutego 2014

Ej, a pamiętasz o optymizmie?

Pamiętasz o tym co to optymizm?
Jak to jest się uśmiechać do samego siebie na ulicy bo coś Ci się przypomni?
Jak sobie uświadomisz, że niezależnie od trudności, Twoje życie jest wspaniałe?
Bo nie ma czegoś takiego, jak okropne/nudne/straszne/itp życie.
To Ty je takim robisz.

Jesteś Panem swojego życia.
Dopóki tego nie pojmiesz, nadal będziesz gnić w schemacie. Który jest bo jest Ci wygodniej, jest łatwiej w błotku. Bo tam jest cieplej. I wygodniej. I już wygrzałeś je. A i miękko jest.

Co z tego, że są trudności?
Każdy z nas je przechodzi.
Sęk w tym jakimi je uczynimy.
Ja uczyniłam swoje łatwiejszymi. Mimo, że walczę z ogromnym zmęczeniem, dziwnymi sytuacjami i tym, że nie zaliczyłam analizy matematycznej.
Będzie lepiej. Zdam Ewerta, w końcu się wyśpię i te sytuacje wyjaśnię.

Ale dopóki Ty nie uwierzysz w to, że Twojego Ewerta też da się pokonać śmiechem i odrobiną radości, nikt tego za Ciebie nie zrobi.

I nie, to nie jest jakiś niepoprawny optymizm.
To kawał ciężkiej pracy, który wykonałam nad samą sobą.
Tyle, że chciałam to zrobić. I nikt mnie nie zmuszał.
Chciałam się wyrwać z tego schematu wyołtsajderowanej Aśki. I wyrwałam.
I cholernie mi się to podoba.
:)

Czasem zmęczenie przysłania nam wszystko. Ale czasem też wystarczy słowo, czasem jedna chwila, aby powrócić do stanu sprzed zmęczenia.

Nie warto się zatracać w przygnębiających, dobijających myślach. Więcej wiary w siebie, a wtedy dostrzeżesz, w ilu momentach życie się do Ciebie uśmiecha, mimo, że równie często kopie Cię po tyłku.

Wystarczy czasem obrócić się o zaledwie kilka stopni.
To czasem boli.
Ale im więcej potu podczas treningu, tym mniej krwi w czasie walki.

Nie pozwól by brak wiary w siebie i w to, że Twoje życie może być lepsze, przesłonił Ci wszystko inne.
Strach to Zło, które wkrada się w Twoje życie po to, abyś upadał coraz niżej, abyś coraz bardziej się zapętlał w spirali niepewności, obaw i innych syfów.

Chcesz na to pozwolić?
Jak nie, to co tu jeszcze robisz?
Idź to zmienić.
Albo chociaż spróbuj.

I rusz się. Zrób cokolwiek.

cicho tańczą nasze cienie

3 komentarze:

  1. Ooooooo Komaruu! ale mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać nic ująć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akcja: Motywacja! Powinnaś być jakimś trenerem psychicznym! ;D

    OdpowiedzUsuń