Uciec od samej siebie.
Jak się sypie to wszystko na raz, a co tam!
Chcę przeżyć te 3tygodnie. Niecałe 4 do wyjazdu do Gliwic i do utęsknionego spotkania z Malffu.
2tygodnie do ustnej matmy. Boże, ratunku.
Gdy się wypalam, wtedy nadchodzi full dziwnych myśli, tęsknot i pragnień za rzeczami, za którymi normalnie nie tęsknię, a wręcz wzbraniam się i uciekam. Nie chcę wiedzieć co się ze mną dzieje.
Ale jednocześnie wiem, że nigdy nie miałam takie wsparcia od moich Dziewczyn jak teraz. Perły, jesteście najlepsze i długo będę Wam dziękować za ten czas, oj długo!
Staram się nie narzekać. Są drobne, takie dosłownie minimalne szczegóły, które jakoś umilają ten czas. Chociażby basen o 7 rano na AM. Przynajmniej miałyśmy na kim zawiesić oko z K. ;)
I oczywiście mam za swoje. Wyniki 2x wyżej niż norma, powinnam być z siebie dumna, cała zeszłoroczna praca i prawie idealne tsh we wrześniu bodajże, poszło się jebać. Nic tylko strzelić sobie w kolano :)
Mam nadzieję, że przeżyję ten czas. Sesja sesją, ale osobiste okoliczności (+ zmęczenie+ to co spowodowało takie a nie inne wyniki krwi) tak mi się akurat musiały porozpieprzać teraz. Jak zwykle.
I tak, nie zaprzeczę, ale jest BAAARDZO zimno. Roztopy, przybywajcie, błagam!
Krystian czeka. Dzisiaj tylko ja+ badanie przebiegu zmienności funkcji i nanotechnologie. Umrzyć.
Dostajesz oficjalny szlaban na szkodliwe substancje. Herbatę pić i jabłka wtranżalać, a nie!
OdpowiedzUsuńMyślę, że Asi żaden szlaban nie pomoże bo to jest buntowniczka mała :p
OdpowiedzUsuńMoże... Zacznij odliczać dni do przerwy międzysemestralnej albo wakacji?
Mi to zawsze pomaga.
A tak na serio to jeszcze trochę i będziesz miała to wszystko za sobą. I wierzę, że dasz radę!