-Nusia, Ty wiesz, że za 2 tygodnie masz poprawkę ćwiczeń z nieorgany?
-2 TYGODNIE?! ŻARTUJESZ?! ŁEEEEEEEE!
-no 2 września....
-ja myślałam, że tydzień
-... masz ćwiczenia?
-pff to co ja się martwię?!
-SERIO? to ja panikuję matmą, a Ty się nie martwisz?!*
-LUZ BLUES OGARNIEEEMYY!
Umarłam ze śmiechu, oplułam monitor i takie tam. Kocham Cię Nusieńko, zwłaszcza, za takie rozmowy. W sumie to za wszystko.
Nawet za to, że pamiętasz rzeczy, których ja nie pamiętam z naszych co po niektórych spotkań.
Ryża się grzecznie uczy matematyki, w międzyczasie skończyła książkę, zrobiła ciasto "dziwoląga" i spotkała się z Gabrysiem.
W dodatku stara się zapanować nad obezwładniającą ją paniką. Ten czas na serio zaczął lecieć o wiele szybciej niż w gimbazie i liceum. Chwilami leci za szybko. Zdecydowanie za szybko.
Lubię ludzi, dzięki którym się tak uspokajam i nie panikuję.
Lubię patrzeć jak to, w co włożyłam mnóstwo energii i czasu daje owoce.
Lubię zapach olejku arganowego na mojej skórze.
A i lubię to, że w końcu się wzięłam do pracy. Teoretycznie. W końcu całkoplany na niedzielnoponiedziałkową noc zapowiadają się niezwykle intensywnie.
W sumie ostatnio sporo tych niedzielnoponiedziałkowych nocy jest intensywna...
Czekamy na koncert w Szczecinie. Przecież Wrocław jest za daleko, prawda Nusieńko? :*
Po pierwsze - o jaki ładny wygląd bloga XD.
OdpowiedzUsuńDobra, dalej - za dużo pijesz chlejusie i później muszę Ci przypominać z z kim, co, gdzie i jak~!
A tak poza tym moje babki są średnio wspaniałe i mało kawowe :C Puacz.
No i tej piosenki nie znałam, o dziwo! Chyba jeszcze nie spiraciłam tej płyty. Ale już ją lubię. Wielbię ich całym moim gorącym serduszkiem, ale nie aż tak, aby zapieprzać dla nich do Wrocławia~ XD
Nuś.