wtorek, 17 czerwca 2014

nikt nie powiedział, że

Jestem otulona Jego zapachem. Czuję bezpieczeństwo, usiłuję nasycić się uczuciem, którego ostatnio mi tak brakowało. Po prostu leżymy, rozmawiamy i gdyby nie sesja i ograniczenie czasowe ta chwila mogłaby trwać. Leżę z głową na jego brzuchu i jest mi po prostu dobrze. Przez ten cudowny moment nie muszę myśleć o tym co mnie czeka po powrocie do domu. Masie nauki, papierów to załatwienia i modlitw o siły na ten czas.

Z drugiej strony cały czas się waham. Boję się, że jestem zbyt oziębła, że nie umiem docenić Jego serca i troski, którą chce mnie otoczyć. Tego, że po prostu chce. Nie wiem czy to kwestia tego, że ostatnio oziębłość i dystans stały się moim środkiem na przetrwanie.

Moja intuicja mnie zwodzi. Nie wiem, nie umiem określić. Szarpie mną strach a jednocześnie chęć bycia blisko. Oschłość i takie bliżej nieokreślone pragnienia. Dawno się tak nie szarpałam.
Nawet wtedy gdy ktoś ciągle próbuje namawiać mnie do palenia szlugów.


Nie umiem sama siebie określić. Nie wiem co myślę, nie wiem co czuję.
Czasem wolałabym wyjść ze swojej głowy i do niej nie wracać. Tak po prostu.

Powietrze pachnie bezpieczeństwem i spokojem. Tylko dlaczego ja się tego tak boję?

Nikt nie powiedział, że dobre uczucia mają zawsze jeden schemat. Że droga do szczęścia musi zawsze wyglądać w ten sam sposób, że to zawsze muszą być praktycznie takie same osoby, ujęte w takich samych schematach postępowania.



Ewentualnie mam też wymęczony mózg. Sesją. I tymi dziwnymi ludźmi i sytuacjami wokół mnie.
Chcę moich przyjaciół, spędzania co drugiego wieczoru z Gabi gapiąc się w chmury, picia z Karoliną kolejnej owocowej herbaty, filozofowania z Malwiną,  obżerania się lubisiami z Dominiką i picia miszela z Nuśką.
Chcę się wyspać.
I chcę w końcu zrobić coś dobrego w kuchni. Coś innego niż szybkie 20minutowe muffiny.

And you know time will always find a way
 To let your heart believe it's true



2 komentarze:

  1. Jeju, aż głupio mi to czytać xD. To dla mnie zbyt wiele~!
    Nuś

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że każdy z nas czasem nie ogarnia samego siebie...

    OdpowiedzUsuń